Ilość: 0
Suma: -



Aktualności
galeria-fotek-z-aqha-horsemanship-camp
AQHA Horsemanship Camp Poland 2009 przeszedł do historii! Przez cztery dni gościliśmy na terenie Roleski Ranch w Starych Żukowicach grupę młodych trenerów z Texas Tech University w Lubbock. Szkolenia prowadzili: Alicia Daugherty, Jennifer Richards, Lindsey Frick i Zack Burson. W zajęciach wzięło udział 13 osób z końmi oraz 5 obserwatorów.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z obozu. Więcej fotek wkrótce.
Goście z USA przyjechali już 18 lipca po południu. Prosto z lotniska w Balicach, w towarzystwie Prezesa PLQHA Piotra M. Rudnickiego, Dyrektora Biura PLQHA Wojciech Adamczyka i nieocenionej Natalii Huszczyńskiej (bez Jeepa nie bylibyśmy w stanie przetransportować teksańskich bagaży), pojechaliśmy do centrum Krakowa. Była chwila na krótkie zwiedzanie miasta - Wawel, smocza jama, spacer nad Wisłą, ul. Grodzka, rynek, kościół Mariacki, sukiennice. Goście pomimo zmęczenia kilkunastogodzinną podróżą z zainteresowaniem oglądają krakowskie zabytki. "Czy to wszystko jest autentyczne?" - pyta w pewnym momencie Zack na wawelskim dziedzińcu. Kraków robi duże wrażenie na młodych Amerykanach.
Dalej obiad i jedziemy do Tarnowa. Nocleg w hotelu Tarnovia. Na wieczorny spacer po Tarnowie nikt nie ma już sił. Jedyny mężczyzna w ekipie - Zack decyduje się jeszcze na wieczorną rozmowę przy piwie. Już niedługo kończy studia na Texas Tech University w Lubbock i prawdopodobnie wróci na ranczo ojca. To prawdziwa ranczerska rodzina z dziada pradziada. Zack uwielbia prace z bydłem, a z konkurencji sportowych przede wszystkim roping i working cow horses.
Rano śniadanie i jedziemy do Żukowic. Goście z zainteresowaniem oglądają Roleski Ranch. Ich zdaniem to wspaniały, znakomicie wyposażony ośrodek. Chwalą też tutejsze konie. Oglądamy ostatni dzień NRHA Roleski 4 Spins. Wieczorem ustalamy szczegółowy program obozu i odwiedzamy Furioso. Powrót do Tarnovi.
20 lipca pobudka z samego rana. Przenosimy się już na stałe do Roleski Ranch. Punktualnie o godz. 10.00 startujemy! Wszyscy uczestnicy obozu otrzymują identyfikatory. Powitanie i do pracy. Obozowicze otrzymują wydruk niezbyt skomplikowanego patternu do przejechania. Jadą po kolei, a nasi trenerzy dzielą ich sprawnie na dwie grupy. Teraz krótka przerwa i rozpoczynają się zajęcia. Pierwsza grupa na hali, druga na krytej rozprężalni. Po obiedniej przerwie zmiana. Zajęcia prowadzone są w należytym tempie. Dla każdego z uczestników jest czas na indywidualne wskazówki. Jeśli jest taka potrzeba nasi goście sami wsiadają na konia. Na początek podstawy pracy z koniem i dosiad, dosiad i jeszcze raz dosiad... Opiekę i tłumaczenie dla jednej grupy zapewnia Wojtek Adamczyk, dla drugiej wolontariuszka i uczestniczna obozu Marysia Michalska. Marysiu jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy!
W przerwie zajęcia teoretyczne w sali konferencyjnej Roleski Ranch - budowa i funkcjonowanie konia, dobór wędzideł, właściwe karmienie, itp.
Wieczorem wszyscy są już zmęczeni, ale prawie wszyscy przychodzą na spotkanie. Uczestnicy obozu i kadra szkoleniowa otrzymują zielone koszulki z logo obozu i wyszytym nazwiskiem i imieniem.
Następnego dnia szkolenie rozpoczyna się o godz. 9.00. Uczestnicy otrzymują wydrukowany plan zajęć i tak już będzie do końca. Każdego dnia zajęcia są modyfikowane w zależności od zapotrzebowania i postępów obozowiczów. Pogoda jest przepiękna, no może trochę za gorąco. W trakcie zajęć przedpołudniowych trzeba robić krótką przerwę na pojenie koni. Upały lepiej znoszą obozowicze. Wieczorem mają jeszcze siły na mecz koszykówki Polska - USA. Przy czym naszą kadrę wzmacniają pracownicy Roleski Ranch. W wolnych chwilach Zack demonstruje swoje umiejętności posługiwania się rope. Widać, że niektórzy mocno zazdroszczą.
W końcu ostatni dzień obozu - 23 lipca. Na zakończenie nasi trenerzy organizują mini zawody w konkurencjach halter i sportowych. Obozowicze nie tylko w nich uczestniczą, ale także oceniają kolegów. Ostatnie popołudniowe spotkanie w salce konferencyjnej. Dla zwycięzców "zawodów" drobne upominki od naszych gości. Wszyscy uczestnicy obozu otrzymują pamiątkowe certyfikaty. Są także pamiątkowe upominki dla naszych Teksańczyków. Wręcza je Prezes PLQHA Piotr M. Rudnicki. Już tylko krótkie podsumowanie obozu, podziękowania i pamiątkowe zdjęcie.
Po południu jeszcze zajęcia "uzupełniające" dla chętnych. Wieczorem pożegnalna impreza, wręczeni płyt CD ze zdjęciami z obozu, spotkanie z sędziną, która już przyjechała z Niemiec, oraz oglądanie treningu zawodników startujących za dwa dni w PLQHA All-Novice Show.
O godz. 2 w nocy 24 lipca teksańska ekipa odjeżdża na krakowskie lotnisko. Przed nimi jeszcze trzy podobne obozy - dwa w Niemczech i jeden w Austrii. Gorące pożegnanie. Mamy nadzieję, że spotkamy się za rok. Trochę szkoda, że to już koniec. Wszyscy żałują, że Amerykanie nie mogą zostać z nami dłużej, zwłaszcza Zack...
Korzystając z okazji Prezes PLQHA Piotr M. Rudnicki serdecznie dziękuje wszystkim uczestnikom obozu, a szczególnie Marysi Michalskiej za wspaniały humor, pomoc w tłumaczeniu zajęć i udostępnienie własnego pojazdu. Gorące podziękowania należą się również Wojtkowi Adamczykowi, Mariuszowi Siwcowi i Natalii Huszczyńskiej oraz oczywiście Katarzynie Roleskiej, gospodarzowi gościnnego Roleski Ranch.

Kilka pierwszych fotografii jest autorstwa Wojciecha Adamczyka. Pozostałe wykonała Karolina Rusak.
Goście z USA w Krakowie
W Krakowie Od lewej: Piotr Rudnicki, Jennifer, Zack, Lindsey i Alicia
Podziwiamy Wawel
Smok Wawelski - obowiązkowo!
Na ul. Grodzkiej
Na krakowskim rynku
Nareszcie w Żukowicach
Kadra obozu w pełnej krasie Od lewej: Lindsey, Jennifer, Alicia, Zack, Piotr, Wojtek, Mariusz
Alicia Daugherty na koniu
Codzienna praca w hali
Zack demonstruje na życzenie roping
"Piękniejsza" część ekipy z Teksasu
Wieczorny mecz koszykówki Polska - USA
 









varaVaroowerm
(737 dni temu)
RobertNasarros
(738 dni temu)
braishbar
(739 dni temu)
PreevyJex
(740 dni temu)
teabsnone
(740 dni temu)

© PLQHA 2005 wszelkie prawa zastrzezone 2005-2009 | design & cms: www.webwork.pl